
3 kwietnia 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Nowym Sączu oraz wcześniejszą decyzję Burmistrza Miasta Zakopane, które zatwierdzały środowiskowe uwarunkowania dla planowanej modernizacji infrastruktury narciarskiej na Kasprowym Wierchu i w Dolinie Goryczkowej.
Wyrok ten jest ważnym głosem w dyskusji o standardach oceny oddziaływania inwestycji na środowisko w obszarach objętych najwyższą formą ochrony przyrody – w tym w Tatrzańskim Parku Narodowym oraz na terenie Natura 2000.
Tło sprawy – inwestycja w sercu Tatr
Inwestor planował modernizację istniejącej infrastruktury narciarskiej, w tym wymianę dwuosobowej kolejki linowej na czteroosobową, modernizację stacji górnej i dolnej, budowę peronu oraz instalację dodatkowej infrastruktury technicznej. Transport materiałów miał się odbywać m.in. śmigłowcami i specjalistycznymi pojazdami.
Decyzja środowiskowa została wydana przez Burmistrza Zakopanego w grudniu 2022 r., a następnie utrzymana w mocy przez SKO w Nowym Sączu w październiku 2024 r. Organizacje ekologiczne, w tym Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, zaskarżyły te rozstrzygnięcia do sądu administracyjnego.
Zarzuty wobec raportu środowiskowego
Podstawowym problemem okazała się jakość raportu o oddziaływaniu na środowisko. W skardze wskazano m.in.:
- brak postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko (mimo ryzyka wpływu inwestycji na teren Słowacji),
- pominięcie analizy wpływu intensywnego transportu samochodowego w rejonie Kuźnic,
- akceptację raportu z istotnymi brakami i sprzecznościami,
- niedostateczne rozpoznanie potencjalnych skutków hałasu, wibracji i obecności ciężkich maszyn na gatunki chronione (ptaki, drapieżniki, zwierzęta przemieszczające się granią Kasprowego Wierchu),
- nieuwzględnienie ryzyka trwałego zaburzenia spójności sieci Natura 2000.
Stanowisko sądu – raport to nie dowód absolutny
WSA w Krakowie zaakcentował, że raport oddziaływania na środowisko ma szczególną moc dowodową, ale nie oznacza to, że jego ustalenia są niewzruszalne. Raport – nawet sporządzony przez ekspertów – podlega ocenie w ramach zasad ogólnych postępowania dowodowego (art. 7, 75, 77 i 80 k.p.a.).
Sąd podkreślił, że organy administracji nie mogą poprzestać na przyjęciu raportu w całości, jeśli dokument zawiera braki, sprzeczności czy niewyjaśnione kwestie. W tej sprawie zabrakło m.in. należytej oceny ryzyka dla integralności obszaru Natura 2000 oraz analizy oddziaływań w fazie realizacji inwestycji. WSA w Krakowie wskazał, że zasadniczą przyczyną uchylenia decyzji jest niewyjaśnienie przez organy wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia aspektów sprawy, a w ramach tego niedoprowadzenie do uzupełnienia raportu i tym samym rozwiązania istniejących sprzeczności. Sąd szczególnie podkreślił, że autorzy raportu nie są w stanie określić ani czasu trwania skutków fazy realizacji w zakresie głównie płoszenia zwierząt, ani wskazać na skutki zaburzenia spójności obszaru Natura 2000 czy zaburzenia możliwości przemieszczania się zwierząt.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd przyjął, iż organy nie wyjaśniły kwestii istotnego i negatywnego oddziaływania na środowisko w sposób, który pozwoliłby na podjęcie racjonalnego rozstrzygnięcia co do pozytywnej decyzji środowiskowej. Jak trafnie wskazano w uzasadnieniu komentowanego wyroku: Jeśli bowiem ma się zamiar podjąć na terenie objętym najwyższymi formami ochrony przyrody jakąś działalność, która negatywnie wpłynie na środowisko chronione, nawet w skończonym okresie czasu, to koniecznym jest ustalenie, czy określona działalność ma wymiar na tyle istotny, aby usprawiedliwiona była ingerencja w przyrodę na taką skalę. W szczególności, jeśli projektuje się działalność, o której z góry wiadomo, że nie ma szans powodzenia, to z pewnością taka ingerencja usprawiedliwiona być nie może.
Zasada ostrożności i przezorności – klucz do rozstrzygnięcia
Centralnym punktem uzasadnienia była zasada ostrożności wyrażona w art. 6 ust. 3 Dyrektywy siedliskowej 92/43/EWG. Zgodnie z nią, jeśli istnieje choćby prawdopodobieństwo, że przedsięwzięcie może negatywnie oddziaływać na obszar chroniony, należy odmówić zgody na jego realizację.
Polski odpowiednik tej zasady – zasada przezorności (art. 6 ustawy Prawo ochrony środowiska) – również nakazuje organom administracji rozpoznanie potencjalnych zagrożeń i w przypadku braku możliwości ich eliminacji – odmowę zgody na inwestycję.
WSA wskazał, że obie te zasady znajdują bezpośrednie zastosowanie w omawianej sprawie.
Konsekwencje wyroku
W praktyce wyrok oznacza konieczność powrotu sprawy do organów administracyjnych i uzupełnienia postępowania. Dopiero po rzetelnym i pełnym uzupełnieniu raportu – w tym w zakresie wpływu na klimat, transport, hałas czy migrację zwierząt – możliwa będzie dalsza ocena inwestycji.
Co istotne, sąd zaakcentował, że ingerencja w przyrodę na obszarach objętych najwyższą ochroną może być dopuszczalna wyłącznie wtedy, gdy istnieją jednoznaczne przesłanki co do jej zasadności i braku nieodwracalnych szkód. Jeżeli projekt z góry niesie wysokie ryzyko niepowodzenia i znacznego oddziaływania na środowisko, zgoda administracyjna nie powinna zostać wydana.
Podsumowanie – znaczenie dla praktyki inwestycyjnej
Wyrok WSA w Krakowie przypomina, że:
- raport środowiskowy musi być spójny, kompletny i wolny od istotnych braków – w przeciwnym razie nie może stanowić podstawy rozstrzygnięcia,
- zasada ostrożności i przezorności odgrywają fundamentalną rolę w postępowaniach dotyczących obszarów chronionych,
- organy administracji mają obowiązek dokładnego wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy – niedopełnienie tego obowiązku prowadzi do uchylenia decyzji.
Wyrok ten ma znaczenie precedensowe dla przyszłych inwestycji na obszarach Natura 2000 i w parkach narodowych. Potwierdza, że nawet przy atrakcyjnych projektach infrastrukturalnych, priorytetem pozostaje ochrona przyrody i stosowanie restrykcyjnych standardów oceny środowiskowej.